Skip to content

Wiosenne przebudzenie – jak natura uczy nas harmonii

  • dzika kobieta z lasu

📅 08.03.2025

Nadeszła prawdziwa wiosna – barwna, zielona, z orzeźwiającą świeżością poranków i dającymi ukojenie wieczorami. Wiedziałam, że jeśli pozwolę sobie na zimowanie, zaprowadzi mnie ono w dobre miejsce. Nie zawiodłam się. Gdy szarość zbyt ciężkich dni i niepokój długich nocy zastąpiło słońce, przebudziłam się z zimowego snu, jakbym narodziła się na nowo.

Lekcja od natury – świat poradzi sobie beze mnie

Zdaje się, że świat przyrody robi to co roku. Późną jesienią mości się we własnym wnętrzu, by przeczekać najsroższy moment biegnącego czasu. By zebrać siły na wiosenne odrodzenie. Po raz pierwszy i ja pozwoliłam sobie na taki proces. Ograniczyłam działanie do niezbędnego minimum. Dałam sobie prawo do zatrzymania się. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że świat funkcjonował dalej – bez mojego poświęcania się ponad miarę, bez ciągłej gotowości i brania na siebie zbyt wielu obowiązków.

Sądzę, że większość ludzi z mojego otoczenia nawet się nie zorientowała, że było mnie mniej. To była cenna lekcja: świat poradzi sobie beze mnie, a ja nie muszę dźwigać na swoich barkach wszystkich cudzych trudów.

Siła natury – uzdrawiający wpływ lasu

Tęsknota za naturą sprawiła, że zaczęłam zgłębiać temat kąpieli leśnych, hortiterapii i japońskiej filozofii szczęśliwego życia. Odkryłam, jak zbawienny wpływ na nasze zdrowie ma kontakt z lasem – jak leśne powietrze wzmacnia organizm, a drzewa mogą stać się naszymi sprzymierzeńcami. Nauczyłam się, że tuląc się do drzew plecami, możemy czerpać z nich siłę, a dotykając ich pni dłońmi i czołem, powierzać im swoje troski i trudy. Że drzewa iglaste można przytulać przez cały rok, a liściaste dopiero wtedy, gdy wypuszczą liście. Że olejek sosnowy wzmacnia odporność i pomaga zwalczać przeziębienia.

A przecież tak wiele mogłoby mnie ominąć, gdybym nie dała sobie czasu na zatrzymanie, gdybym nie pozwoliła sobie na zimowe zanurzenie w ciemnej jamie własnego wnętrza.

Gotowość do życia na nowo

Z pierwszymi cieplejszymi dniami obudziła się we mnie gotowość do działania – do zazieleniania przestrzeni i otaczania się pięknem. Z szafy wymaszerowały w równym rzędzie kwieciste sukienki. One też już są gotowe na przechadzki między bibliotecznymi regałami i na kobiece spotkania pełne inspiracji.

Przetrwałam kolejną zimę. Zapuściłam głębiej korzenie w miejscu, które mnie rozwija i wspiera. A jutro… jutro rozpoczynam nowy sezon: czas grzebania w ziemi, sadzenia, pielęgnowania i czerpania radości z natury.

Okazuje się, że ciało i duch doskonale wiedzą, kiedy nadchodzi właściwy moment. Wystarczy wsłuchać się w siebie, by wiedzieć, kiedy wejść w zimowy sen, a kiedy obudzić się do życia.

← PoprzedniNastępny →

Komentarze

  • Powered by Contentful